Reklama
  • Poniedziałek, 29 lutego 2016 (13:00)

    Jak i kiedy wystąpić o podwyższenie alimentów

Alimenty, które sąd ci przyznał, kiedy dziecko było małe, nie wystarczają na dużą pociechę? Możesz żądać ich podwyższenia.

Karolina S. rozwiodła się z mężem pięć lat temu, kiedy ich córka miała trzy lata. Teraz dziewczynka ma lat osiem, chodzi do szkoły, ale również na zajęcia dodatkowe z tańca i gimnastyki artystycznej, bo, jak się okazało, jest dzieckiem bardzo w tej dziedzinie uzdolnionym.

Reklama

Dodatkowe zajęcia kosztują, Karolina już więc kilkakrotnie zwracała się do byłego męża, by płacił wyższe alimenty. Ten się jednak nie zgadza, twierdząc, że nie stać go na takie wydatki.

– Sąd przyznał alimenty, kiedy Natalka dopiero zaczynała chodzić do przedszkola. Teraz jest już starsza i wydatki na nią bardzo wzrosły – skarżyła się koleżance.

Ta skontaktowała Karolinę ze znajomym prawnikiem, który miał jej poradzić, co zrobić, by zmusić ojca do wyższych alimentów na podrastające dziecko.

Sąd rodzinny batem na skąpych ojców

– Skoro potrzeby dziecka wzrosły i są uzasadnione, a jego ojciec nie chce dobrowolnie więcej płacić, to o podwyższeniu alimentów może zdecydować sąd rodzinny – powiedział prawnik Karolinie.

– Czyli co powinnam teraz zrobić? – zapytała. – Przede wszystkim musi pani w imieniu małoletniej córki wnieść pozew do wydziału rodzinnego i nieletnich sądu rejonowego i domagać się podwyższenia alimentów, które sąd przyznał kilka lat temu – odpowiedział krótko prawnik.

– Ale do którego sądu mam złożyć pozew? Tego, który jest właściwy dla mojego miejsca zamieszkania, czy byłego męża? – dopytywała Karolina.

Prawnik wyjaśnił, że w pierwszej instancji nie ma to znaczenia. Może po prostu zdecydować, gdzie jest jej wygodniej.

Wytłumaczył też Karolinie, że w pozwie musi się ona powołać na wyrok, który kilka lat temu został wydany w tej sprawie, wskazać sąd, który go orzekł, podać datę wyroku, sygnaturę akt sprawy i wysokość zasądzonych alimentów, a także podać żądaną wysokość świadczenia.

Uwaga na uzasadnienie!

Karolina dowiedziała się, że żądanie pozwu trzeba uzasadnić. Na przykład tym, że zmieniły się potrzeby dziecka albo że wzrosły możliwości zarobkowe lub majątkowe rodzica zobowiązanego do płacenia alimentów.

– Wychowanie córki to dla mnie bardzo duże finansowe obciążenie. Przecież wszystko coraz więcej kosztuje... – westchnęła Karolina. – To akurat nie jest dobry argument – przestrzegł ją prawnik.

– Lepiej niech się pani nie powołuje na wzrost cen i inflację, bo skutki tego dotykają tak samo panią, jak i byłego męża!

Jakby mało było kłopotów, jeszcze zanim Karolina zdążyła złożyć pozew, jej córka złamała nogę. W dodatku tak nieszczęśliwie, że będzie potrzebna dodatkowa rehabilitacja. A to przecież następne koszty! Karolina znów skontaktowała się z prawnikiem.

– Teraz podwyżka alimentów tym bardziej się pani należy! – usłyszała. – Na ich wysokość mają bowiem wpływ koszty utrzymania dziecka, czyli uzasadnione wydatki na jego wyżywienie, mieszkanie, ubranie, leczenie i wychowanie. Na pielęgnację, opiekę, dbałość o intelektualny i fizyczny rozwój dziecka także.

W obecnej sytuacji musi pani przedstawić sądowi symulację niezbędnych wydatków, jakie w związku z wypadkiem musi dodatkowo ponosić.

– Jak to zrobić? – Wyliczyć na podstawie już poniesionych wydatków na rehabilitację, sprzęt, wizyty u specjalistów, zabiegi i inne związane z tym koszty. I koniecznie trzeba przedstawić sądowi rachunki! – poradził prawnik.

Anna Sulczewska

Twoje Imperium
Więcej na temat:alimenty

Zobacz również

  • Jestem w drugim miesiącu ciąży i pracuję na podstawie umowy na czas określony (za trzy miesiące ulegnie ona rozwiązaniu). Czy w takim przypadku moja umowa zostanie przedłużona? Natalia z Chorzowa. więcej

Twój komentarz może być pierwszy

Zapoznaj się z Regulaminem
Wypełnienie pól oznaczonych * jest obowiązkowe.